O Nas2026-01-15T17:06:14+02:00

O firmie

Historia UAB „Krekenavos agrofirma” sięga ponad trzech dekad. W 1993 roku kompleks hodowli świń założony w miejscowości Krekenava był największym w całym kraju. Wraz z budową zakładu przetwórstwa mięsnego rozpoczęto tam produkcję wyrobów mięsnych. W ciągu dziesięciolecia popyt na produkty mięsne „Krekenavos” wzrósł tak silnie, że stary zakład nie był w stanie go zaspokoić. Dlatego w 2004 roku, po zainwestowaniu ponad 23 mln euro, w rejonie kiejdańskim wybudowano nowoczesny, całkowicie nowy zakład przetwórstwa mięsnego. Pod dachem budynków firmy o powierzchni ponad 22 000 m² znalazła się największa na Litwie ubojnia świń i bydła, działy rozbioru i pakowania mięsa oraz jednostka produkcyjna wyrobów mięsnych poddanych obróbce termicznej.

Kiedy firma zaczęła bardziej koncentrować się na przetwórstwie mięsa, w 2008 roku należący do niej kompleks hodowli świń został sprzedany duńskiej firmie „Saerimner”. Wiosną 2009 roku przy zakładzie przetwórczym w pobliżu Kiejdan dobudowano nowe skrzydło, w którym urządzono nowoczesny dział pakowania świeżego mięsa. Inwestycja o wartości ponad 6 mln euro zwiększyła konkurencyjność firmy nie tylko na Litwie, ale i za granicą. Dziś jesteśmy zakładem przetwórstwa mięsnego spełniającym standardy UE, który stale rośnie, doskonali się i inwestuje nie tylko w nowe technologie produkcji i urządzenia, ale także systematycznie rozwija kompetencje swoich pracowników. Od 2017 roku obroty UAB „Krekenavos agrofirma” corocznie przekraczają 120 mln euro.

Podstawowe fakty

  • Jedna z największych firm przetwórstwa mięsnego w krajach bałtyckich, posiadająca ponad 30-letnie doświadczenie w branży.
  • Codziennie (również w dni wolne od pracy) sprzedajemy około 100 ton świeżego mięsa oraz około 35 ton wyrobów mięsnych.
  • W ciągu ostatnich 5 lat firma co roku inwestowała co najmniej 5 mln € w technologie i rozwój.
  • W firmie pracuje ponad 1 000 pracowników.
  • Cała produkcja jest stale kontrolowana przez dział jakości, aby na półki sklepowe trafiały wyłącznie produkty spełniające najwyższe standardy.
  • Nasi technolodzy udoskonalają obecne produkty oraz tworzą nowe, aby nieustannie cieszyć naszych konsumentów.

Eksport

  • Okolo 30% całej naszej produkcji trafia na eksport.
  • Każdego roku eksportujemy około 12 tys. ton świeżego mięsa oraz niemal 2 tys. ton wyrobów mięsnych.
  • Nasze produkty docierają do aż 32 krajów na całym świecie.
Logo

Wspólny projekt: „Instalacja prywatnych punktów ładowania pojazdów elektrycznych dla osób prawnych w miejscach pracy”

Najczęściej zadawane pytania

Jeśli produkt został zapakowany przy użyciu technologii modyfikowanej atmosfery, na opakowaniu musi widnieć obowiązkowy napis „Pakowano w atmosferze ochronnej”. Czym są te „gazy ochronne” lub tak zwana „atmosfera modyfikowana”? To bardzo proste. Powietrze atmosferyczne, którym oddychamy, składa się z mieszaniny azotu (78%), tlenu (21%) oraz niektórych innych gazów, takich jak dwutlenek węgla czy argon (1%).

Za pomocą specjalistycznego sprzętu powietrze jest całkowicie usuwane z opakowania, a w jego miejsce wprowadzane są te same składniki (tlen, azot i dwutlenek węgla), ale w innych proporcjach. Na przykład, jeśli pakowane są produkty poddane obróbce termicznej (np. gotowane parówki), zmniejsza się ilość azotu i zwiększa ilość dwutlenku węgla, całkowicie rezygnując z tlenu. Natomiast w przypadku pakowania świeżego mięsa, zwiększa się zawartość tlenu. Produkt zapakowany w takiej „atmosferze ochronnej” dłużej pozostaje świeży i zdatny do spożycia, ponieważ nie ma kontaktu ze zwykłym powietrzem atmosferycznym.

W produkcji produktów klasy najwyższej (najwyższej jakości) wykorzystuje się wyłącznie wyselekcjonowane surowce mięsne najlepszej jakości. Te wyroby mięsne nie mogą zawierać mięsa oddzielonego mechanicznie (MOM), białkowych zamienników mięsa (soi, koncentratu białka pszennego, jaj w proszku, mleka w proszku) ani wypełniaczy (skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej, kaszy manny, błonnika pszennego). Innymi słowy, w produktach klasy najwyższej nie ma i nie może być żadnych zamienników mięsa ani mięsa oddzielonego mechanicznie.

W produktach klasy pierwszej dopuszcza się stosowanie do 1–2% białkowych zamienników mięsa oraz do 2–3% wypełniaczy (w zależności od grupy produktów). W produktach tej klasy można już stosować mięso oddzielone mechanicznie, ale ponownie – nie przekraczając wspomnianej dopuszczalnej normy zamienników.

Do produktów mięsnych klasy drugiej można dodać do 2% białkowych zamienników mięsa, natomiast ilość wypełniaczy (skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej, kaszy manny, błonnika pszennego) nie jest ograniczona. Jednak w składzie produktów tej klasy obowiązkowe jest podanie informacji o ilości zużytych surowców, z określeniem ich zawartości w procentach.

Produkty oznaczone słowami „Extra”, „Panerio”, „Pieniška” (Mleczne), „Daktariška” (Doktorskie), „Premium”, „Puikus” (Doskonałe), „Lietuviškas” (Litewskie) itp. muszą spełniać wskaźniki jakości ustalone dla klasy najwyższej.

Białkowe zamienniki mięsa – to substancje spożywcze, w których większą część substancji funkcjonalnych stanowią białka (np. izolat białka sojowego, koncentrat białka pszennego, jaja w proszku, mleko w proszku itp.). W produktach pierwszej i drugiej klasy białkowe zamienniki mięsa mogą zastępować część mięsa w taki sposób, aby nie obniżyć całkowitej zawartości białka w wyrobie mięsnym.

Wypełniacze – to substancje spożywcze, w których większą część substancji funkcjonalnych stanowią węglowodany (np. skrobia kukurydziana, mąka pszenna, błonnik ziemniaczany itp.). Wypełniacze absorbują wodę lub tłuszcz i są najczęściej stosowane w produkcji rozdrobnionych wyrobów mięsnych poddanych obróbce termicznej (gotowanych kiełbas i parówek drugiej klasy).

Produkty mięsne klasy najwyższej muszą być wytwarzane wyłącznie z surowca mięsnego, bez użycia jakichkolwiek zamienników mięsa pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, wypełniaczy spożywczych oraz mięsa oddzielonego mechanicznie.

Bardzo często w składzie produktów drugiej klasy na pierwszym miejscu widzimy napis „mięso drobiowe oddzielone mechanicznie”. Co to takiego? Po ręcznym rozbiorze tuszek drobiowych, na kościach pozostają jeszcze resztki mięsa zdatnego do spożycia. Istnieje specjalna technologia, w której kości wraz z resztkami mięsa są rozdrabniane i przeciskane przez specjalne sito lub filtr – kości i ich części zostają zatrzymane, a surowiec mięsny przedostaje się dalej.

W ten sposób powstaje masa mięsna o konsystencji puree. To jest właśnie „mięso drobiowe oddzielone mechanicznie” (MOM drobiowy), które również jest surowcem mięsnym, jednak jego stosowanie w produktach klasy najwyższej jest zabronione ze względu na niższą wartość odżywczą. Producenci wykorzystują ten surowiec do tańszych wyrobów mięsnych klasy drugiej, a czasem pierwszej (głównie do parówek i kiełbas gotowanych drugiej klasy).

To nieprawda. Technologie, które mogłyby zastąpić naturalny proces wędzenia jakimkolwiek „moczeniem”, w ogóle nie istnieją lub nie są znane litewskim przetwórcom mięsa. Wyroby mięsne firmy UAB „Krekenavos agrofirma” są poddawane działaniu naturalnego dymu w wędzarniach. Proces wędzenia trwa tyle czasu, ile wymaga technologia produkcji konkretnego wyrobu. W wędzarniach naturalny dym uzyskuje się przy użyciu naturalnych zrębków bukowych i olchowych lub klocków drewna.

Ogłuszanie zwierząt odbywa się w sposób najbardziej humanitarny i nowoczesny – tak, aby zwierzę nie zdążyło poczuć bólu: bydło jest ogłuszane w ułamku sekundy za pomocą specjalnego urządzenia pneumatycznego. Z kolei świnie są uśpiane w specjalnych komorach gazowych. Ponadto, aby zwierzę nie odczuwało stresu, co przekłada się na jakość i zdrowotność mięsa, przed ubojem świnie są poddawane ciepłemu prysznicowi, pod którym mogą się uspokoić i odpocząć. Bydło natomiast pozostawia się w spokoju w zagrodach, aby mogło odpocząć przed procesem uboju.
To nieprawda. Weźmy na przykład dowolne parówki gotowane najwyższej klasy. W zależności od receptury, zawartość czystego surowca mięsnego może wynosić około 75%, a pozostałą część stanowią woda i przyprawy. Z kolei w przypadku kiełbas dojrzewających (vytintos), do ich produkcji zużywa się nawet więcej mięsa, niż wynosi końcowa waga produktu, ponieważ podczas procesu suszenia mięso traci wilgoć i staje się lżejsze. Przykładowo, do wyprodukowania 100 g kiełbasy dojrzewającej zużywa się 140–150 g mięsa.

W produktach klasy pierwszej lub drugiej surowiec mięsny również stanowi znaczną część – około 65% (reszta to zamienniki mięsa, wypełniacze, woda, przyprawy), jednak tam częściej stosuje się tańszy surowiec, czyli tzw. mięso oddzielone mechanicznie (MOM). Jak ono powstaje? Po ręcznym rozbiorze na kościach pozostają resztki mięśni i tkanek, które są zdatne do spożycia. Dlatego opracowano nowoczesne technologie, które pozwalają oddzielić te resztki mięsa nuo kości: wszystko jest rozdrabniane i przeciskane przez specjalne sito/filtr, w wyniku czego powstaje jednolita masa mięsna zdatna do spożycia.

Mięso oddzielone mechanicznie pod względem walorów smakowych niewiele różni się od czystego mięsa, ale jest znacznie tańsze. Ze względu na niższą wartość odżywczą nie wolno go stosować w produktach klasy najwyższej. Dlatego osoby, które chcą spożywać produkty o najwyższej jakości i wartościach odżywczych, bez zamienników mięsa, wypełniaczy czy MOM, powinny wybierać wyroby oznaczone jako „klasa najwyższa” (aukščiausia rūšis).

Nie. Produkcja z papieru jest niemożliwa przede wszystkim dlatego, że papier jest surowcem niejadalnym, a do tego drogim. Wykorzystywanie papieru w produkcji kiełbas to stary i bardzo zabawny mit. W tanich produktach mięsnych klasy pierwszej i drugiej jako tani surowiec mięsny stosuje się mięso oddzielone mechanicznie (MOM). Jest to rzeczywiście bardzo niedrogi i wartościowy pod względem odżywczym surowiec.

W produkcji linii produktów „Wyprodukowano bez konserwantów” firma UAB „Krekenavos agrofirma” w ogóle nie stosuje dodatków oznaczonych symbolem E. Jednak nawet bez ich dodawania, w końcowym produkcie mięsnym badania mogą wykazać niewielkie ilości azotynów oraz glutaminianu monosodowego. Skąd się tam biorą, skoro ich nie dodawaliśmy?

Glutaminian monosodowy jest naturalnym składnikiem chemicznym mięsa. Smażąc w domu dowolny stek, substancja ta będzie w nim obecna w niewielkiej ilości, mimo że jej nie dodawaliśmy. Dlatego jest rzeczą naturalną, że wykrywamy ją również w naszych wyrobach produkowanych bez dodatków E.

Podobna sytuacja dotyczy azotynów. W produkcji używamy naturalnych ekstraktów z warzyw przyprawowych. Warzywa naturalnie gromadzą azotany, które następnie rozkładają się na azotyny. To całkowicie naturalny, codzienny proces, o którym nawet nie myślimy, jedząc warzywa. W efekcie w końcowym wyrobie możemy wykryć bardzo małą ilość azotynów, mimo że nie zostały one dodane jako osobny składnik.

CIEKAWY EKSPERYMENT: Weźmy kawałek świeżej wieprzowiny, posypmy go naturalnymi ziołami: majerankiem, pietruszką i selerem. Pozostawmy do marynowania na około dobę, a następnego dnia upieczmy. Przekrójmy gotową pieczeń. Co widzimy na przekroju? Mięso na brzegach nabrało różowego koloru. Jest to efekt działania azotynów powstałych naturalnie z ziół. Nadały one taką barwę, reagując z obecną w mięsie mioglobiną. Jak widać, z pewnymi substancjami występującymi naturalnie w naszym życiu, które w czystej postaci miałyby oznaczenie E, stykamy się każdego dnia. Po prostu o tym nie myślimy – przecież jemy naturalną żywność. Co więcej, nawet jabłko zawiera około 10 substancji, które w czystej postaci miałyby symbol E. Czy piekąc ciasto z samymi jabłkami, nie moglibyśmy nazwać go produktem bez dodatków E? My uważamy, że tak. A co Państwo o tym sądzą?

Nie możemy odpowiadać za wszystkich producentów, jednak na etykietach produktów firmy UAB „Krekenavos agrofirma” zawsze znajdą Państwo prawdziwe informacje. W firmie wdrożono system samokontroli, w ramach którego audyty wewnętrzne weryfikują procesy technologiczne produkcji, surowce oraz receptury. Przeprowadzana jest pełna identyfikowalność oraz weryfikacja surowców wymienionych w składzie na etykiecie produktu. Ponadto skład produktów oraz procesy technologiczne są okresowo sprawdzane przez terytorialną Państwową Służbę Żywności i Weterynarii.

W dowolnym momencie można sprawdzić, z jakich surowców faktycznie została wyprodukowana konkretna partia parówek i porównać te dane z informacjami na etykiecie. Zawsze bierzemy pod uwagę zgłaszane uwagi i aktualizujemy oznakowanie, aby konsument był rzetelnie poinformowany o składzie, klasie i innych istotnych cechach produktu. Obecnie, gdy panuje przekonanie, że producenci nie zadają sobie trudu, by pisać prawdę na etykietach (piszą jedno, a dodają co chcą), najbardziej cierpią ci producenci, którzy rzeczywiście uczciwie podają wszystkie niezbędne informacje.

W prasie